Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2011

piwo ze słoika

Podsumowanie snów z ostatniego tygodnia:

Zostałem pożarty przez gigantyczną meduzę, uczestniczyłem w kosmicznej wojnie, odwiedziłem Matta Parkera i Trey'a Stone'a w Paragwaju i jeden z nich dał mi piwo ze słoika, rozmawiałem z 10-letnią dziewczynką o podejrzanie antysemickich poglądach, zrobiłem sobie tatuaż na ramieniu (śliczny kwiatek...), zatrudnili mnie w jakiejś elektrowni mimo, że zwyzywałem przełożonego a na teście kompetencyjnym nie odpowiedziałem na ani jedno pytanie, przechodziłem z V. przez tory w miejscu niedozwolonym i nas złapali, ale nie dostaliśmy mandatu a w Katowicach widziałem jak gigantyczny Chochoł (czy coś takiego) zaatakował podest z papieżem i grupą kardynałów i wszyscy się zwalili na łeb na szyję. Było dużo radości.

środa, 6 kwietnia 2011

najokrutniejszy miesiąc to kwiecień

Dzisiaj m.in. śniło mi się, że rozmawiam z koleżanką ze studiów. Przez całe studia chciałem się z nią umówić, ale rzecz jasna nigdy się nie zebrałem na odwagę i udawałem, że wcale nie mam ochoty się z nią umawiać i w ogóle przecież whatever. Więc dzisiaj mi się śniło, że się spytałem czy by nie chciała umówić się ze mną. Powiedziała "Nie."

:|