Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uwagi ogólne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uwagi ogólne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 sierpnia 2010

Prawdziwa Autobiografia

Podobno wyłoniłem się pewnego ranka z głębi kobiecego łona.
Podobno w ten sposób znalazłem się w tym dziwnym miejscu. Nie pamiętam jednak tych wydarzeń i cokolwiek wtedy czułem, cokolwiek myślałem gdy rozwierały się narządy płciowe kobiety i gdy sięgały po mnie ręce jakiejś dziwnej istoty, której bytu nie pojmowałem ponieważ był mi całkowicie obcy, jest dla mnie zagadką. Nie wiem. Co można czuć w tak dziwnej, jedynej w swoim rodzaju, chwili? Mogę się tylko domyślać, że pierwszymi, pierwotnymi uczuciami były zimno, strach i głód...

----------

W tym miejscu jest już jasne, że napisanie "prawdziwej autobiografii" jest niemożliwe. Nie z uwagi na chęć przemilczania pewnych kwestii, tylko z uwagi na to, że jest po prostu NIEMOŻLIWE. Wszystko, każdy termin, musiałby rozpoczynać się od "tak zwany". ("tak zwany wszechswiat, tak zwany człowiek, tak zwana kobieta, tak zwane spoleczenstwo itd) i jednoczesnie możliwie najdokładniej wyjaśniany za pomocą kolejny terminów wymagających możliwie najdokładniejszego wyjaśnienia. W efekcie powstaje coś co zwyczajnie nigdy nie zostanie doprowadzone do końca. Co więcej, mnóstwo "wyjaśnień" będzie czysto spekulatywne i w efekcie autobiografia przestanie być "prawdziwa" a stanie się jakimś pseudo-filozoficznym traktatem o niepoznawalności. Nie można napisać "prawdziwej autobiografii". Koniec. Jesteśmy i pozostaniemy na zawsze beznadziejnie niepoznawalni, skazani na pół-ćwierć-środki, nikt nigdy nie "pozna samego siebie". Nobody is anybody.