czwartek, 16 września 2010

woah

Good news everyone!

Godspeed You! Black Emperor rusza w trasę :O

O Polskę nie zahaczą, ale i tak... Bo w sumie to nadal mimo wielu lat i wielu albumów przesłuchanych uważam "Lift your skinny fists" za być może najlepszą płytę ever. Na pewno najlepszą w kategorii "post-rock".

PS: ostatnio zaś mym ulubionym zespołem jest "Woods".

3 komentarze:

  1. Ech, do Polski nawet się nie zbliżą (np Niemcy, Czechy)... Szkoda, jest to jeden z tych koncertów, na którym raz w życiu wypadałoby się znaleźć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fani Ligottiego mają widzę też wspólne upodobania muzyczne :) nb. gdzieś czytałem, że ulubionym gatunkiem L. jest właśnie post-rock.

    OdpowiedzUsuń
  3. Domyślam się, że słyszałeś płyty z udziałem Ligottiego? Jeśli nie, koniecznie sprawdź tu:
    http://www.discogs.com/search?q=thomas+ligotti&type=all&btn=Search

    Wszystkie te zespoły to mniej więcej ta sama scena i to w niej czuję się najlepiej;)
    Choć oczywiście Godspeed też ma u mnie bardzo szczególne miejsce.

    OdpowiedzUsuń